środa, 8 stycznia 2014

Pamiętacie jak "coś się szyło"?

W jednym z grudniowych postów pokazałam Wam fragmenty nowego projektu. Przygotowania przedświąteczne trochę czasu zajęły ale praca ostatecznie ukończona.
Wszystkim cierpliwym w nagrodę prezentuję zdjęcia zimowej bransoletki:





Wzór wyszperałam w zasobach Eleny Somerton. Zresztą podoba mi się tam wszystko, nie tylko zimowe motywy. Muszę się tu publicznie trochę poskarżyć na blogggera - poobcinał kolory na zdjęciach że aż zęby zgrzytają. Ale na to rady nie znam. Zresztą fotografowanie białego na białym to też nie lada wyzwanie.

A nie byłabym sobą gdyby nie powstał kolaż. Ciekawe kiedy mi minie?

Po raz pierwszy robiąc bransoletki wykorzystałam małe chińskie koraliki - niby te równiejsze. Ale też i po raz ostatni - nie podoba mi się że bransoletka jest taka nierówna. Pokusiłam się na ten kolor bo w koralikach TOHO taki jest trudno dostępny. Nie wspominając o tym jak drogi.

6 komentarzy:

  1. Doczekałam się ! Piękna :)
    Blogger to taki podstępny złodziej kolorów i jakości..

    OdpowiedzUsuń
  2. Bransoletka zimowa na czasie ;) Na zdjęciu żadnych nierówności nie widać i jak dla mnie całokształt super! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna, niesamowicie zimowa i magiczna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesliczna branzoletka i nie tylko ta jedna ..sliczne sa twoje prace!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!!!

    OdpowiedzUsuń