wtorek, 16 września 2014

Naszyjniki.

Na moim blogu w większości królują bransoletki. Nie wiem z jakiego powodu - ale to moja ulubiona forma biżuterii. Być może dlatego, że sama najczęściej noszę właśnie bransoletki?

Dziś dla odmiany tematu pokażę parę naszyjników, które powstały w przeciągu ostatnich kilku miesięcy. Żeby nie było, że same bransoletki dziergam.
Każdy z nich ma w sobie element sznura szydełkowego jako dopełnienie formy.
Doświadczałam, eksperymentowałam. Raz wychodziło zadowalająco a raz tak sobie.
Popatrzcie:


W tym naszyjniku sznur szydełkowy w postaci kółeczek pomiędzy siatkowymi koralikami.





W tym naszyjniku  sznur szydełkowy robi za wykończenie do gęsto utkanej części z sieczki kamieni naturalnych.


 I jeszcze taki, którego bazę stanowią kule piasku pustyni i kwiatki wykonane brick stitchem:


A który podoba się Tobie?


środa, 3 września 2014

Dwie sprawy.

Pierwsza - dla uzupełnienia posta z naszyjnikiem  wstawiam dziś jeszcze kolczyki do kompletu. W tej wersji są moje ale już niedługo pojawią się inne wersje kolorystyczne w tej formie. Przypadła mi do gustu :)



Druga - zgłosiłam swój naszyjnik do wyzwania Świata Koralików "Lawendowe tchnienie lata". Wdzięczna będę za polubienie mojej pracy naszyjnik Lavender.



poniedziałek, 1 września 2014

Naszyjnik.

Tak dziergałam ten naszyjnik i dziergałam. Ciągle czegoś mi brakowało. Koncepcji na zapięcie było ze trzy. Aż w końcu uzyskał swoją formę ostateczną:


Koraliki Toho 11/0 a kolory jak popadło pod rękę - to ostatnio moja ulubiona metoda.




wtorek, 26 sierpnia 2014

Potrójnie.

Coś ostatnio uwzięły się na mnie bransoletki owijane wokół nadgarstka potrójnie. Może dlatego, że służyć mogą także jako naszyjnik. Dziś w dwóch odsłonach kolorystycznych.

Turkusowa:



Kolory: opaque navy blue, metallic iris purple, metallic rainbow iris i w przewadze silver-lined cobalt.


I taka w odcieniach lilac, lavender i petunia:

 


 








poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Powiało chłodem.

Zrobiło się trochę zimniej. Ja znów wyciągnęłam jeansy z szafy a do nich jak ulał pasuje ukośnikowa bransoletka:


Zapięcie magnetyczne jest kolejnym sprawdzanym sposobem na wykończenie sznura. Ten magnes jest jednak wyjątkowy bo ze stali chirurgicznej. Mam gwarancję, że nikogo nie uczuli.

czwartek, 24 lipca 2014

Leniuchowanie .....

Na plaży, w warunkach idealnych: gorące słońce - zimna woda. Głowa odpoczywała ale palce pracowały.








Komplet powstał na zamówienie ale następny dzierga się dla mnie w kolorach różowo-niebieskich.




środa, 28 maja 2014

W końcu coś dla mnie.

Od dawna obiecywałam sobie, że w końcu zrobię bransoletkę taką tylko dla mnie. I choćby błagali nie sprzedam. I w końcu znalazłam tę odrobinę czasu aby i sobie coś wydziergać. Doświadczenie podpowiadało rodzaj zapięcia a ulubione kolory czekały pod ręką. I tak powstała bransoletka na 15 koralików w rzędzie wg wzoru Eleny Somerton.


Wzór jeśli chcecie jest tutaj.